Samotność po pięćdziesiątce

Jestem samotna po 50, chcę uczuć, miłości i czułości. Nie jest niby łatwo znaleźć kogoś, ale nie musi być także bardzo trudno. Miłość przychodzi w różnym wieku. Ludzie łączą się w pary często, chcą miłości, samotność ich znużyła. Warto rozejrzeć się dookoła – panowie też poszukują miłości i nie zawsze chcą być sami. Może niepozorny pan z sąsiedniego bloku będzie rozwiązaniem? Jestem samotna po 50, nie oznacza końća życia, do końca życia może być nawet 20-30 lat, nie warto przeżyć ich samotnie, trzeba szukać miłości. Na pewno warto poznać kogoś wartościowego, kogoś bliskiego oraz dobrego. Samotność można przegnać, gdy znajdzie się właściwa osoba na wiele lat. Samotność wcale nie musi niszczyć nikomu życia, lecz może oznaczać chwilową przerwę. Samotność najlepiej przerwać dobrym związkiem. Taka jest recepta.